sobota, 26 maja 2012

Be like Carrie

Cześć. Czekasz na mnie? Czyżbyś czuł niedosyt po wczorajszej rozmowie? Pochlebiasz mi, ale do rzeczy zanim znów zacznie świtać. Mamy tylko noc dla siebie. Wyznam Ci coś. Tak z głębi serca. Zawsze chciałam być jak Carrie Bradshaw. Tak, tak, to główna bohaterka Seksu w Wielkim mieście. Czy chciałam pisać do New York Star? Niekoniecznie. Samo pisać też by wystarczyło. W błyskotliwy sposób, oczywiście. Żyć pełnią życia w wielkim mieście i poszukiwać miłości. Tak jak ona.

I am someone who is looking for love. Real love. Ridiculous, inconvenient, consuming can't live without each other love. – Carrie, Sex and the City (season 6 episode 20)

Rzeczywistość jest lekko odmienna od życia w serialu. A może to ja jestem inna? Masz racje nie wyglądam jak Carrie, ale nie o wyglądu tu chodzi, a o spełnianie marzeń. Czy mam swojego Mr. Biga? Ha! Mam, a właściwie to miałam. Tylko z drugiej strony skoro miałam to nie jest to Mr. Big. To skomplikowane. A może ja tylko to komplikuje. Nie sądzisz, że życie jest w gruncie rzeczy łatwe? Tak, łatwe. Myślę, że ludzie sami je nie potrzebnie komplikują. Ja jestem w tym mistrzem. Ktoś mi kiedyś powiedział, że: Chcieć to móc, a móc to zrobić. Czyli spełnić swe marzenia. Takie to proste.

Zobacz już świta, szybko uciekła ta noc. Muszę biec. Już Ci mówiłam, że nie mogę zostać na dłużej. Dzień pełen słońca i błękitnego nieba również jest urokliwy. Uwierz mi! Miej oczy szeroko otwarte, a może spotkasz mnie i za dnia. Gdzieś tam, wśród innych ludzi w pogoni za szczęściem. Może nawet Cię zauważę i się uśmiechnę. Któż to wie..

Aaaa, zapomniałabym. Lubie być sobą!
Trzymaj się…. Pa!

Brak komentarzy: