wtorek, 29 maja 2012

Kiedy iskierki są iskierkami

"Myślisz, że jeśli stoję obok Ciebie to jestem blisko ? - Mylisz się. Nawet, gdy przypadkiem mnie dotkniesz, nie stanę Ci się bliższa. W dalszym ciągu będę odległa... Nieosiągalna... Zbliżyć się mogą tylko nieliczni. Ci, którym sama pozwolę."

Spacerując wczoraj przez centrum miasta przyglądałam się ukradkiem mijanym przeze mnie parom. Jedni objęci, inni trzymający się za ręce. Wszyscy uśmiechnięci. Ciepłe wiosenne słońce wyzwala pozytywne emocje wśród ludzi. Nieprzekonana, że wszyscy nagle tacy szczęśliwi się stali, zaczęłam się zastanawiać trochę nad relacjami damsko-męskimi. Z czasów dzieciństwa pamiętam te przeszywające pytane: Czy zostaniesz moją dziewczyną? Moim chłopakiem (wersja dla odważnych dziewczynek)? Atmosfera, która temu towarzyszyła, była czasem godna stanąć ramię w ramie z oświadczynami. Teraz, mając zdecydowanie więcej lat na karku, nikt nie zadaje już tego pytania. Jednak nie to zaprzątnęło moją głowę. Pomyśl, skąd wiesz, że to już coś? Tak, wiem. Iskrzy. Mnie też tego uczyli, że to się czuje, ale co jeśli odczucia zawodzą? Sama przekonałam się ostatnio, dość dobitnie, że takie myślenie może zawodzić. Abstrahując od iskierek. Zamknij oczy i wyobraź sobie. Otwarta, uśmiechnięta, atrakcyjna kobieta. Dwa niezobowiązujące spacery. Propozycja wspólnych wakacji nad morzem ze strony mężczyzny. Czy to normalne? Ja zastanawiam się czy on był aż tak bardzo zdesperowany czy może chciał ją kupić. Cokolwiek nim kierowało, ja jestem na nie. A Ty? Pech chciał, że trafił na niewłaściwą kobietę. Jak myślisz, czy w dzisiejszym świecie wszystko się tak odbywa? Jakie trzeba mieć sumienie, żeby tak bezczelnie tylko brać i brać. Co? Mówisz, że takie kobiety nie mają sumienia. Coś w tym jest.

Miłość to dawanie samego siebie drugiej osobie. To chęć bycia lepszym człowiekiem. To dodatkowa motywacja i podpora w gorsze dni. To zapasowe skrzydła, gdy nasze zawiodą w wędrówce po nasze największe marzenie. Po słońce…

Zmykaj już. Dzień się budzi. Ja tu jeszcze chwile zostanę. Posiedzę na naszej ławce, posłucham wiatru i pomyśle…

Z cyklu ogłoszeń ważnych i mniej ważnych: PROJEKT WAKACJE!

Wiosna to czas zmian. Zrzucamy ciepłe płaszcze. Wełniane szaliki chowamy głęboko na dno szafy i przysłowiowe wiosenne porządki zaczynamy od siebie. Ja, że wiosnę jeszcze przespałam, dochodząc do siebie po ciężkiej i mroźnej zimie, startuje z lekkim opóźnieniem. I tak oto powstał PROJEKT WAKACJE.

STRAT: czerwcowe zajęcia terenowe w Tatrach. 
META: wrześniowa wizyta w Pradze. 
CEL: ulepszyć i delikatnie zmodyfikować.
EFEKT: Młoda Kobieta wersja 2.0.

Pytasz, dlaczego dziele się z Tobą tym pomysłem? Wypowiedziane słowa mają moc. Teraz, liczysz na mnie, a ja nie mogę Cię przecież zawieść ;)

niedziela, 27 maja 2012

Stań się lepszym człowiekiem

Opowiadałam Ci ostatnio, że chciałam być jak postać z serialu. Wymyślona, wykreowana, nierealna. Dlaczego? To proste, brak mi było pewności siebie. Łatwiej jest być przecież kimś innym. Dziś jest zupełnie odwrotnie, mam jej czasem aż za dużo. Wracając zastanawiałam się jak to jest z innymi. Czy bycie sobą ma dziś jaką wartość? W teorii owszem, ale czy w praktyce? Wydaje mi się, że tak naprawdę boimy się być sobą. Brak nam odwagi by być tą samą osobą, którą budzimy się rano oraz zasypiamy późna nocą. Brak nam asertywności. Chowamy się wśród innych i razem z nimi tworzy wielką, szarą masę. Boimy się innych, a czasem i własnego cienia. Dlaczego? Żyjemy w czasach, w których liczy się to zewnętrzne. Ładny wygląd, najnowsze gadżety. Drogie ciuchy, szybkie samochody. Pomyśl. Czy jak spotykasz piękną kobietę, zastanawiasz się kim ona naprawdę jest? Albo inaczej, czy jak kobieta spotyka przystojnego mężczyznę, zastanawia się jakim człowiekiem jest? Czy ile ma zer na koncie w banku? Ok. Rzeczywistość za oknem jest okrutna. Zgadza się. Świat szaleńczo przyspieszył. Z każdej strony jesteśmy bombardowani nowinkami technologicznymi, kolejnymi kolekcjami ubrań, drogimi kosmetykami. Wydaje się nam, że bez tego nie możemy żyć, że nie będziemy szczęśliwi i dostatecznie atrakcyjni dla potencjalnego partnera. Ale czy zastanowiłeś się kiedyś, czy taka właśnie jest prawda? Czy wieczorem przy świetle świec chcesz siadać do rozmowy z kimś, kto może powiedzieć Ci tylko co jest modne w tym sezonie? Przestań bać się krytyki. Bądź sobą. Takim prawdziwym sobą, z zaletami, wadami, uśmiechem na twarzy i łzą w oku. Nie uważasz, że powinniśmy nauczyć się doceniać to, co w człowieku jest najważniejsze? Jego naturalność. Dobre serce.

Zastanawiasz się skąd o tym wiem? Sama to przeżyłam. Wiem jak to jest być niewidzialną. Wiem jak to jest, gdy paraliżuje Cię strach i nie jesteś w stanie wydusić z siebie ani słowa. Chowasz się wśród innych ludzi. Starasz się jak najmniej zwracać na siebie uwagę. Ale tu nie chodzi o to by być kolejną szarą istotę, tylko perłą. Kimś wyjątkowym, prawdziwym. Przecież wszyscy jesteśmy unikalni, wystarczy tylko o tą unikaną zadbać. Nie sądzisz? Wystarczy tak nie wiele, a można zmienić wszystko na lepsze. Trochę odwagi i szczerych chęci. Nic więcej. 

A Ty potrafisz być sobą? 

"Stań się lepszym człowiekiem. I zanim poznasz kogoś upewnij się, że znasz siebie i że nie będziesz chciał być taki jak on chce, ale będziesz sobą." - Gabriel Gracia Marquez

sobota, 26 maja 2012

Be like Carrie

Cześć. Czekasz na mnie? Czyżbyś czuł niedosyt po wczorajszej rozmowie? Pochlebiasz mi, ale do rzeczy zanim znów zacznie świtać. Mamy tylko noc dla siebie. Wyznam Ci coś. Tak z głębi serca. Zawsze chciałam być jak Carrie Bradshaw. Tak, tak, to główna bohaterka Seksu w Wielkim mieście. Czy chciałam pisać do New York Star? Niekoniecznie. Samo pisać też by wystarczyło. W błyskotliwy sposób, oczywiście. Żyć pełnią życia w wielkim mieście i poszukiwać miłości. Tak jak ona.

I am someone who is looking for love. Real love. Ridiculous, inconvenient, consuming can't live without each other love. – Carrie, Sex and the City (season 6 episode 20)

Rzeczywistość jest lekko odmienna od życia w serialu. A może to ja jestem inna? Masz racje nie wyglądam jak Carrie, ale nie o wyglądu tu chodzi, a o spełnianie marzeń. Czy mam swojego Mr. Biga? Ha! Mam, a właściwie to miałam. Tylko z drugiej strony skoro miałam to nie jest to Mr. Big. To skomplikowane. A może ja tylko to komplikuje. Nie sądzisz, że życie jest w gruncie rzeczy łatwe? Tak, łatwe. Myślę, że ludzie sami je nie potrzebnie komplikują. Ja jestem w tym mistrzem. Ktoś mi kiedyś powiedział, że: Chcieć to móc, a móc to zrobić. Czyli spełnić swe marzenia. Takie to proste.

Zobacz już świta, szybko uciekła ta noc. Muszę biec. Już Ci mówiłam, że nie mogę zostać na dłużej. Dzień pełen słońca i błękitnego nieba również jest urokliwy. Uwierz mi! Miej oczy szeroko otwarte, a może spotkasz mnie i za dnia. Gdzieś tam, wśród innych ludzi w pogoni za szczęściem. Może nawet Cię zauważę i się uśmiechnę. Któż to wie..

Aaaa, zapomniałabym. Lubie być sobą!
Trzymaj się…. Pa!

piątek, 25 maja 2012

Pierwsze spotkanie

Chodź. Usiądź przy mnie. Na ławce. Porozmawiajmy w towarzystwie gwiazd. O czym? Nie wiem, może o kobietach i mężczyznach. O dzisiejszym świecie. Myślisz, że Ona i On potrafią się w nim odnaleźć? Ja mam inne zdanie. Zgubili się. Nie sądzisz? No, bo popatrz. On goni za pracą, za większymi zarobkami, nowym samochodem. Ona za nową sukienką, by pasowała do nowej fryzury. Właśnie wyszła od fryzjera, a i jeszcze kosmetyczkę musi po drodze zaliczyć. Myślisz, że mają czas dla siebie? Tak tylko dla siebie? Wieczorem, mówisz. Nie sądzę. Pewnie wieczorem się pokłócą. On zmęczony niedostanie obiadu, bo Ona przecież nie miała go kiedy zrobić. Kosmetyczna, fryzjer, zakupy, sam rozumiesz. Ona się zezłości, że On nie zauważy jej nowej sukienki albo pomalowanych paznokci. Pójdą spać niby do wspólnego łóżka, ale każde pod swoją kołdrą przysunie się do swoje krawędzi. Co? Pytasz o miłość? Dziś jej nie dostrzegają, myślą, że pieniądze dadzą im szczęście. Może za 10 lat. Obudzą się pewnego dnia i będą wtedy bardzo nieszczęśliwi. On poszuka innej, Ona pewnie też kogoś znajdzie. A na siebie nie będą w stanie już patrzeć. Przykre prawda? Też tak uważam. Nadal uważasz, że potrafią się w nim odnaleźć? Czy ja potrafię? Próbuje. Czasem z lepszym skutkiem, czasem z gorszym. Nikt nie jest idealny, a mi do ideału brakuje akurat całkiem sporo. Wiem jednak jedno. Nie ma piękniejszej rzeczy niż odbicie własnego szczęścia w oczach kochającego mężczyzny bądź kochającej kobiety? Nie wierzysz mi? Jeszcze kiedyś się przekonasz.

Zobacz, już świta. Księżyc się chowa by ustąpić miejsca Słońcu na błękitnym niebie. Na mnie też już pora. Trzymaj się ciepło…